Janusz Gajos, Katarzyna Figura, Jan Komasa i Antoni Krauze to tylko jedni z wielu wybitnych aktorów i reżyserów, których będziemy gościć z okazji 5. Festiwalu Reżyserii Filmowej w dniach od 2 do 6 czerwca. Na ten czas organizatorzy zaplanowali dla mieszkańców wiele ciekawych atrakcji. Na tegoroczną imprezę zostało zaproszonych wielu wybitnych gości. Przyjadą do nas między innymi: Waldemar Krzystek, Sylwester Chęciński, Andrzej Krakowski, scenarzysta Jan Purzycki oraz tacy aktorzy jak: Katarzyna Figura, Grażyna Wolszczak, Gosia Dobrowolska , Bogusław Linda, Robert Gonera i Cezary Harasimowicz. Z okazji jubileuszowego 5. Festiwalu Reżyserii Filmowej zostały zaplanowane liczne konkursy, spotkania z reżyserami i aktorami, a także projekcje wyświetlane w multikinie w Galerii Świdnickiej.
Aż 500 tysięcy złotych miałby kosztować cyfrowy projektor oraz remont kina „Gdynia” według dyrektora Odra- Film. - To kino nie jest przystosowane do takiego sprzętu. Jest natomiast doskonałym miejscem dla kina ambitnego oraz imprez kulturalnych. Liczby o których mówią przedstawiciele Odry- Film również są zawyżone.
czytaj więcej... (kliknij)Stowarzyszenie Spring’04 oraz Sebastian Scheer przygotowują dla świdniczan niezwykłą wystawę poświęconą klimatowi starego kina.
Już za dwa tygodnie poznamy przyszłość „Gdyni”. Odra- Film, która jest właścicielem obiektu, wystawiła ją w ubiegłym tygodniu na przetarg. Mimo, iż władze Świdnicy zaproponowały przekazanie kina w zamian za umorzenie długu, jaki instytucja ma wobec miasta, propozycja spotkała się z odmową. Decyzja ta była ogromnym zaskoczeniem dla opiekuna, który po rozmowie przeprowadzonej z dyrektorem instytucji na początku marca był przekonany, iż przez pewien okres kino będzie bezpieczne.- Zaproponowałem byśmy z decyzją o losie „Gdyni” zaczekali, gdyż pierwsze tygodnie nie będą miarodajne. Gdyby spadło zainteresowanie galerią, mogło by również spaść zainteresowanie naszymi seansami. Dyrekcja Odry- Film zgodziła się.... a tydzień później po cichu wystawiła obiekt na przetarg o czym mnie nie poinformowali, gdyż jak twierdzą nie mieli na to czasumówił Sebastian Scheer. Władze miasta zaproponowały, Odrze- Film by oddała obiekt w zamian za umorzenie długu, który instytucja ma wobec Świdnicy.
czytaj więcej... (kliknij)Za ponad 500 tysięcy złotych Odra- Film zamierza sprzedać kino Gdynia. Mimo zabiegów mieszkańców, którzy walczyli o przetrwanie obiektu, nie malejącej frekwencji na sali kinowej i zainteresowania władz miasta, instytucja zdecydowała wystawić kino na przetarg... nie informując o tym pracownika i opiekuna kina - Sebastiana Scheera. O przetrwaniu kina miała zdecydować frekwencja na sali po uruchomieniu multipleksu w Galerii Świdnickiej. Frekwencja nie zmalała, a nagłośnienie przez naszą redakcję problemu, zmobilizowało młodszych i starszych Świdniczan, do odwiedzenia Gdyni. Mimo tych zabiegów i pracy opiekuna obiektu Sebastiana Scheera, Odra- Film stwierdziła, że nie wyśle do naszego miasta żadnych filmów. Nie wiemy co instytucja chciała tym działaniem osiągnąć, jednak to także nikogo nie zniechęciło, gdyż mieszkańcy ochoczo przyszli na powtórkę „Muppetów” i „ Listów do M”.
czytaj więcej... (kliknij)
- Nie mamy dla państwa żadnych filmów w tym tygodniu - usłyszał Sebastian Scheer od Odry- Film. Zdziwił się, bo mimo że swoje drzwi otworzyło kino w galerii, u niego frekwencja nie zmalała. Można zatem odnieść wrażenie, że Odra- Film, której powinno zależeć na tym najbardziej, najwyraźniej dąży do zamknięcia placówki w naszym mieście. Kilka tygodni temu zapytaliśmy dyrekcję Odra- Film czy myśli o zamknięciu kina i jeśli tak, to kiedy najprawdopodobniej to nastąpi. W odpowiedzi usłyszeliśmy, iż okaże się to dopiero po uruchomieniu multipleksu w Galerii Świdnickiej, bowiem jeśli świdniczanie zdecydują się na nowoczesne kino, wówczas trzeba będzie zamknąć Gdynię. Wielkie otwarcie już za nami i pomimo ogromnego zainteresowania obiektem, hucznych imprez zorganizowanych przez inwestora oraz wielu atrakcji, które zapewniły nam sklepy i restauracje, frekwencja w kinie Gdynia była identyczna jak wcześniej.
czytaj więcej... (kliknij)To od ponad 90 lat wizytówka naszego miasta. Dzisiaj przyszłość kina „Gdynia” jest już niepewna. Po sygnałach od mieszkańców Świdnicy postanowiliśmy walczyć o ten obiekt. Rozpoczynamy akcję „Ratujemy Kino Gdynia”. „Gdynia” jest częścią sieci kin zarządzanych przez wrocławską instytucję filmową Odra- Firm, do zadań której poza zarządzaniem podległymi jej obiektami należy: upowszechnianie kultury filmowej, dystrybucja, rozpowszechnianie, opracowywanie oraz produkcja filmów. W rzeczywistości ciężko powiedzieć, by realizowała swoją misję. Z prawie dwustu placówek działających w województwie dolnośląskim, po dwudziestu latach zarządzania zostało zaledwie kilkanaście, a ich przyszłość również nie jest znana.- Z pewnością takie kina nie nadają się dla nowoczesnych filmów, zwłaszcza 3D. Jednak tajemniczy klimat tych miejsc sprawia, że takie obiekty jak „Gdynia” są stworzone dla filmów ambitnych oraz imprez kulturalnych, takich jak Festiwal Filmów Dokumentalnych „Okiem Młodych”, który się odbył w zeszłym roku- mówi Sebastian Scheer opiekun placówki, który właśnie tutaj się wychowywał.- Mamy wiele pomysłów, które ożywiły by to wspaniałe miejsce – podkreśla Maria Zięba prezes Stowarzyszenia na Rzecz Rozkwitu Kreatywności „Spring’ 04”. - Wydaje się jednak, iż dyrekcja Odra- Film świadomie nie ułatwia nam promocji, gdyż większość naszych pomysłów spotyka się z odmową. Twierdzą, iż nie mogą pozwolić na zorganizowanie festiwali i innych imprez, gdyż podpisana z nimi umowa tego nie przewiduje. Ciężko nam to zrozumieć, gdyż podobnie jak nam, powinno im zależeć na przetrwaniu „Gdyni”, tymczasem wydaje się, iż chcą się jej po prostu pozbyć tak jak pozostałych dwustu - dodaje z żalem. Inne utrudnienia jakie płyną ze strony Odry- Film jest przedstawianie repertuaru filmów w ostatniej chwili. Dlatego też świdniczanie nie mogą z wyprzedzeniem sprawdzić, co aktualnie będzie wyświetlane.
czytaj więcej... (kliknij)Pozostanie w domu w Walentynki nie musi być nudne. Ten szczególny wieczór w roku można spędzić oglądając z ukochaną lub ukochanym na przykład komedię romantyczną. - Jaką najlepiej wybrać? Podpowiada Robert Bieliński, właściciel wypożyczalni płyt DVD i Blu-Ray.
Pobieranie filmów z internetu, to kradzież. Dlatego polecamy skorzystać z usług wypożyczalni. Filmy, które dostaniemy na płytach DVD lub Blu-Ray gwarantują dużo wyższą jakość obrazu i dźwięku, a co najważniejsze są legalne. Dlaczego? To wyjaśni już specjalista Robert Bieliński.
- Czy w czasach gdy króluje internet klienci chętnie przychodzą wypożyczać filmy na płytach DVD? - Oczywiście. Dzięki temu, że wypożyczalnia istnieje około dziewięć lat mamy dosyć dużą grupę stałych klientów, którzy nie ściągają filmów z internetu. Należy też zauważyć, że większość portalów, które dają możliwość pobrania filmu, robi to bezprawnie. Według statystyk na dwadzieścia ściągniętych filmów z internetu, tylko jeden został pobrany zgodnie z prawem. Niektórzy ludzie nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że pobieranie filmów z internetu, to kradzież. Więc chyba lepiej wypożyczyć film i obejrzeć w najlepszej dostępnej jakości, niż ściągnąć i łamać prawo.
- Częściej wypożyczacie płyty DVD czy Blu-ray?
Częściej wypożyczane są płyty DVD, ale zauważam, że coraz więcej ludzi pyta o filmy na Blu- -Ray. Odtwarzacze Blu-Ray są w tej samej cenie co odtwarzacze DVD, a oferują dużo wyższą jakość obrazu i dźwięku. Obsługują one oprócz formatu Blu-Ray, także format DVD. Myślę, że za parę lat przestaniemy używać DVD tak jak kilka lat temu przestaliśmy używać magnetowidów na kasety VHS.
czytaj więcej... (kliknij)Zaopatrzeni w śpiwory i smakołyki jak w prawdziwym kinie mieli do degustacji aż trzy wykwintne dania. Zaczynając od „Garsoniery” Billy’ego Wildera, poprzez „Lokatora” Romana Polańskiego aż do „Rzymskich wakacji” Williama Wylera ze śliczną Audrey Hepburn na słodki deser. Uczniowie Zespołu Szkół nr 2 w Wałbrzychu wzięli udział nocy filmowych wrażeń. Niestety, nie wszyscy widzowie do niego dotrwali, chociaż większość uczniów nie zmrużyła oka przez 10 nocnych godzin, udowadniając tym samym, że na dobry film każda pora jest odpowiednia - jak prawdziwi kinomaniacy. Z czystym sumieniem więc można ich tak nazwać, zwłaszcza, że jeszcze przed wschodem słońca rozpoczęli dyskusję o kolejnym takim spotkaniu.
W dniach 14- 16 października 2011r. w Świdnicy odbędzie się IV Festiwal Filmów Dokumentalnych Okiem Młodych.
czytaj więcejJak w ulu było przez miniony weekend w Sokołowsku. Niezliczone seanse filmowe w paru różnych miejscach, dziesiątki rozmów i dyskusji, gwiazdy filmu i teatru, przechadzające się uzdrowiskowymi uliczkami, setki turystów. A wszystko to dla jednej osoby: Krzysztofa Kieślowskiego, który w Sokołowsku spędził dzieciństwo. Festiwal Hommage a Kieślowski zorganizowała Fundacja In Situ, właścicielka kultowego kina „Zdrowie” oraz, przede wszystkim, dawnego sanatorium dra Brehmera, które pomalutku podnosi się z upadku. Na czas imprezy odrestaurowano także mocno podniszczone pomieszczenia kinowe, co dało znakomity efekt, bo publiczność znakomicie się czuła w ogrzanej, czystej sali, w wygodnych fotelach i możliwością wypicia w foyer znakomitej kawy. Była to prawdziwa frajda dla miłośników twórczości Krzysztofa Kieślowskiego. Wyświetlono niemal wszystkie filmy tego znakomitego reżysera, a także liczne obrazy o nim samym. Z anegdotami z życia artysty można było zapoznać się podczas spotkań z bliskimi mu kolegami, współpracownikami, aktorami. A wśród nich znaczące postacie: Zbigniew Preisner, autor muzyki do filmów reżysera, Zbigniew Zamachowski, aktor, Magdalena Łazarkiewicz i Agnieszka Holland, koleżanki i bliskie współpracowniczki artysty. Pojawił się kolega z klasy Kieślowskiego, mieszkaniec pobliskiej Łącznej, który potwierdził legendy o bieganiu po dachu kina „Zdrowie” i oglądaniu filmów przez otwory wentylacyjne.
czytaj więcejJuż ponad tydzień trwają zdjęcia do dwóch teledysków Edyty Nawrockiej. Niemal w całości zebrany został materiał do piosenki „Escape This World”. Na dniach ruszą zdjęcia do „See More”.- Lecąc tutaj wiedzieliśmy że uda nam się uchwycić najpiękniejsze tropikalne krajobrazy - mówi Przemek Tokarski, manager - Jednak to co tu zobaczyliśmy przerosło nasze najśmielsze oczekiwania. Gdziekolwiek nie spojrzeć mamy idealny plan zdjęciowy. Mieszkańcy bajecznej Kurumby są bardzo przyjaźnie nastawieni a wręcz cieszą się, że na ich wyspie powstaje tego typu produkcja. Choć przyzwyczajeni są do obiektywów aparatów licznych turystów to jednak przyznają że teledysk jest tam kręcony po raz pierwszy.- Jedyne czego możemy żałować, to że nie mamy możliwości w pełni korzystać z wakacji.
czytaj więcejArtur i Minimki (12 sierpnia), Don Chichot (19 sierpnia), Włatcy Móch-ćmoki, czopki i mondzioły (26 sierpnia) zobaczymy podczas letniego kina plenerowego. Start o godzinie 21.30. Miejsce: Hipodrom Stada Ogierów Książ. Wałbrzyski Przegląd Filmów Niekonwencjonalnych to także konkurs dla twórców amatorskiego kina.
czytaj więcej31 maja br. rozpoczął się 4 Festiwal Reżyserii Filmowej w Świdnicy.
Na pokazy zarezerwowano blisko 6 tys. miejsc.
czytaj więcej